Witam. Nazywam się Laura Nowak. Mam 21 lat. Mam młodszą o 3 lata siostrę, Kasię, z którą jestem bardzo zżyta. Mieszkam tymczasowo w malutkiej kawalerce w jednej z dzielnic Krakowa razem z moim jedynym towarzyszem, kotem Onyksem. Studiuję fizjoterapię na AWF-ie. Chcecie pewnie wiedzieć dlaczego akurat fizjoterapia? Sama się czasami zastanawiam, czy wybrałam dobry kierunek. Tak wiele rzeczy chciałam robić w życiu. Jako mała dziewczynka marzyłam, aby być piosenkarką, gdy nieco podrosłam, marzyłam zaś o byciu aktorką, a teraz stoję właśnie przed budynkiem mojego uniwerku i zastanawiam się dlaczego chcę być fizjoterapeutką. Nigdy nie wykazywałam szczególnych zdolności w zakresie biologii czy chemii. Wręcz przeciwnie. Stawiałam na humanistykę: polski czy historię.
Sama siebie zaskoczyłam, gdy oznajmiłam rodzicom, że zmieniam kierunek i idę na fizjoterapię. Tata był sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, gdyż nigdy nie wykazywałam zainteresowanie właśnie tym,a tu teraz takie...Mama nic nie powiedziała tylko wbiła te wszechwiedzące spojrzenie we mnie. Za to siostra mrugnęła i powiedziała, że to moje życie i że jestem dorosła. Byłam jej wdzięczna, że chociaż ona stanęła po mojej stronie. Od dziecka trzymałyśmy się razem. Nawet gusta miałyśmy podobne. Obydwie uwielbiałyśmy skoki narciarskie i od paru lat jeździłyśmy do Zakopanego na Puchar Świata w sezonie zimowym. Zawsze zamawiałyśmy po kubku gorącej czekolady i wydzierałyśmy się ile tylko można. Ja niezmiennie kibicowałam Austriakom, a Kaśka Norwegom. Skrycie żartowałam z tej jej miłości do Bardala, przez co często obrywałam od niej poduszką.
Ale teraz wszystko miało się zmienić. O 180 stopni.
I sama to zapoczątkowałam.
A teraz zapraszam do poznania mojej historii ....